trzecizakonfsspx.blogspot.com jest stroną Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X w Polsce.
Znajdują się na niej najważniejsze informacje z życia naszej Duchowej Rodziny, intencje modlitewne oraz listy Duchowego Ojca, rozważania, biuletyny i wykłady.

Intencje modlitewne obowiązują od każdego pierwszego dnia miesiąca (będą podawane kilka dni wcześniej),
rozważania na dany miesiąc będą zamieszczane ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego.

czwartek, 22 kwietnia 2021

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX w Polsce na kwiecień 2021 r.

 ZMARTWYCHWSTANIE PANA JEZUSA

Resurrexi et adhuc tecum sum
(Intr.)


Ból wielki wytwarza pewne obumarcie duszy na wszystko. Matka Najświętsza w czasie męki i śmierci Pana Jezusa wszystko przecierpiała z Nim w duchu. Pomimo, że nie była wszędzie obecna, jednak – jeżeli święci Pańscy bywali obdarzani stygmatami i wizjami męki Pańskiej – to przede wszystkim Matka Najświętsza – zjednoczona najściślej z Bogiem odczuwała ból, rany Pana Jezusa tak, jakby ich doznawała sama. Zatopiona w modlitwie, uczestniczyła w konaniu Pana Jezusa w Ogrójcu, a potem na drodze krzyżowej idąc, zbierała krwawe kłosy cierpienia Pana Jezusa, jak niegdyś Rut, i chowała je w sercu swoim.


Nadeszła wielka noc zmartwychwstania Pańskiego. Zatopiona w modlitwie dusza Najświętszej Panny odczuła również ustępujący wielki kamień cierpienia, którym przytłoczyła Ją śmierć Pana Jezusa. Naraz bowiem potok wielkiej radości zalał smutną duszę Maryi. Oto stanął przed Nią zmartwychwstały Jezus. Boskim wejrzeniem przelał radość ze swego serca w Jej serce. Im bardziej cierpiała, odchodząc wcześniej od grobu bez Jezusa, tym bardziej radowała się teraz Jej dusza. Święty Paweł porwany w zachwyceniu do trzeciego nieba nie zdołał wypowiedzieć, co tam widział, bo język ludzki wyrazić tego nie jest zdolny. „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowiecze nie zdołało pojąć tego, co Bóg nagotował tym, którzy Go miłują”.


Niebo jest pełnią radości, szczęścia, które to dobra dusze czerpią wprost z Boga. Otóż zmartwychwstały Chrystus jest słońcem nieba i dlatego uradowała się w Bogu dusza Maryi widząc Go znowu przychodzącego w wielkiej jasności. Miłość stanowi o szczęściu duszy. Z ziemskich miłości największą i najbardziej bezinteresowną jest miłość matki do dziecka. Jakżeż więc wielką, wręcz nieogarnioną, musiała być miłość Maryi do Jej Syna, a zarazem Jej Boga!? Widząc Go zmartwychwstałego, promieniującego wieczną radością i miłością, odczuła bezmierne szczęście. Zapewne słów między nimi zostało wypowiedzianych niewiele, ale była kontemplacja radości, miłości i szczęścia.


Jaki dla mej duszy wysnuję wniosek z przykładu Najświętszej Panny? I moją duszę ma napełnić radość. Niech więc moja dusza karmi się prawdą o zmartwychwstaniu Pana Jezusa!


Żyje Jezus! Ten sam, który jest radością Najświętszej Panny, całego nieba; żyje i króluje w niebie dziś i na wieki.


Żyje Jezus! Zwycięzca śmierci, który doświadczył wszystkiego co najstraszniejsze: męki krzyża, śmierci, aby mnie życia wiecznego udzielić i niebo przede mną otworzyć.


Żyje Jezus! A więc jest prawda, jest życie i jest otwarta droga wiodąca do życia wiecznego, którą iść należy.


Żyje Jezus! A więc jest ratunek przed grzechem, duchową nędzą, bólem, a nawet śmiercią.


Żyje Jezus! Ten sam , który chodził po ziemi i szukał tego, co było zginęło – dusz ludzkich i przygarniał grzeszników do swego boskiego Serca pełnego miłości i przebaczenia.


Żyje Jezus! A my nie potrzebujemy szukać Go daleko. On czeka na nas utajony w tabernakulum, gotów każdego człowieka, nawet słabej woli, uleczyć, przyjąć, pocieszyć i ostatecznie zbawić, byleby tylko ta ludzka wola była dobra.


Przychodźmy i uczmy się od Niego i od Jego Matki tego, że aby duchowo żyć, trzeba często karmić się tym Chlebem anielskim, który z nieba zstąpił, czyli Komunią świętą. Jeśli będziemy tak czynić, to wstąpi w nas moc do dźwigania krzyża, do pełnienia obowiązków swego stanu, do znoszenia przeciwności… Wtedy będziemy gotowi powiedzieć sobie: warto żyć, warto wszystko przetrwać, przeboleć, znieść byleby tylko bez grzechu, byleby z Jezusem i Jego Najświętszą Matką móc żyć i cieszyć się kiedyś na wieki. Wtedy już tu na ziemi zamieszka w sercu naszym razem z Jezusem i Jego łaską utajona radość. Żyje Jezus i ja z Nim żyć będę na wieki!


Postanawiam więc karmić swą duszę prawdą o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, często o tej prawdzie rozmyślać i w ten sposób utrzymywać swe serce w radości.


Królowo niebieska wesel się, alleluja; albowiem Ten, któregoś godna była nosić, alleluja; zmartwychwstał jak powiedział, alleluja; módl się za nami do Boga, alleluja; wesel się i raduj Panno Maryjo, alleluja; bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, alleluja!


Boże, któryś przez zmartwychwstanie Syna Twego świat uweselić raczył, spraw prosimy Cię, abyśmy za przyczyną Matki Jego, Najświętszej Maryi Panny żywota wiecznego radość otrzymać mogli przez Chrystusa Pana naszego. Amen.



(tekst nieco uwspółcześniono)


(opr. na podstawie: M. J. S., Jasnym szlakiem. 60 rozmyślań dla dusz kochających Najświętszą Maryję Pannę, Tarnów 1928, s. 126-130)