trzecizakonfsspx.blogspot.com jest stroną Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego świętego Piusa X w Polsce.
Znajdują się na niej najważniejsze informacje z życia naszej Duchowej Rodziny, intencje modlitewne oraz listy Duchowego Ojca, rozważania, biuletyny i wykłady. Intencje modlitewne obowiązują od każdego pierwszego dnia miesiąca.

poniedziałek, 6 lipca 2026

 MODLITWA

ZA PRZYSZŁYCH BISKUPÓW BRACTWA

         

Wszechmogący, wieczny Boże,

który chcesz, aby wszyscy ludzie dostąpili zbawienia

i poznania prawdy,

 

Ty, którego Duch uświęca i kieruje całym Ciałem Kościoła,

pokornie Cię prosimy za wstawiennictwem

Najświętszej Maryi Panny Pośredniczki wszelkich łask,

abyś zatroszczył się o potrzeby Twego Kościoła,

rozlewając na Twych wybranych obfitość Twej łaski.

 

Spraw, aby jaśniała w nich stałość wiary,

czystość  miłości i szczerość pokoju.

 

Niech ich mowa i nauczanie opierają się

nie na przekonywających słowach ludzkiej mądrości,

lecz w okazaniu Ducha i mocy Bożej.

Niech niestrudzeni za zewnątrz,

zachowają w sobie żar Ducha;

niech nienawidzą pychy, a miłują pokorę i prawdę,

nigdy jej nie zdradzając pod naporem

pochwał ani strachu.

 

  Niech nie biorą ciemności za światło ani światła za ciemności;

niech nie nazywają zła dobrem ani dobra złem.

Niech będą sługami mądrych i niemądrych,

aby zbierać owoc postępu wszystkich.

Pomnażaj nad nimi Twe błogosławieństwo i Twą łaskę,

aby napełnieni pobożnością przez Twój dar,
mogli w każdym czasie owocnie błagać

Twego boskiego miłosierdzia.

 

Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,

który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego,

Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

Święty Piusie X

módl się za nami! 

wtorek, 2 czerwca 2026

LEKTURA DLA CZŁONKÓW III ZAKONU NA CZERWIEC 2026 R.

 

BUDUJĄCA TROSKA JEDNOSTKI O TO BY BÓG BYŁ NA MIEJSCU PIERWSZYM I ODWROTNA POSTAWA ELIT 


Jest rok 1927, jeszcze nie skończyła się żałoba po zabitych w walkach bratobójczych stoczonych w maju roku ubiegłego, najwyżsi urzędnicy państwowi zgadzają się  na usunięcie krzyża z korony Orła w godle państwowym. Laicyzacja triumfuje. Inspiratorem jest środowisko wolnomularskie. Sprawujące władzę elity polityczne problemu nie widzą. Po wojnie dla komunistów to było za mało. Usunęli z głowy Orła także i samą koronę. Wróciła w 1989 r., ale już bez krzyża. I ten smutny stan trwa do dnia dzisiejszego. Nikt z decydentów nie widzi problemu. Ktoś czuwa nad tym, by laicyzacja nie oddała raz dobytych szańców; by w żadnym fragmencie życia publicznego nie zostało zamanifestowane społeczne panowanie Chrystusa Króla. Nawet w godłach państwowych liberalnych i protestanckich, by nie powiedzieć wprost neopogańskich, monarchii skandynawskich są na koronach krzyże, tymczasem nasze jest pozbawione wszelkich chrześcijańskich symboli.

Trwa II wojna światowa, jest 24 lutego 1942 r., rzecz dzieje się w północnym Londynie, w kościele pw. MB Częstochowskiej i św. Kazimierza przy Devonia Road 2, rozpoczyna się Msza św. w intencji owocnych obrad emigracyjnej Rady Narodowej (parlamentu polskiego na Obczyźnie), do świątyni wchodzą polscy dygnitarze państwowi, wchodzi także ks. Stanisław Bełch, kapłan pracujący wśród polskich emigrantów cywilnych i wojskowych. Oto spostrzeżenie ks. Bełcha:

24 II 1942 [r.] Kościół polski. Nabożeństwo na otwarcie Rady Narodowej. Przed nabożeństwem – na ołtarzu symbole wiary nikną wobec symbolów państwa. Matka Boska Częstochowska Królowa Korony Polskiej, nad Nią orzeł polski ze srebra jako wotum Prezydenta RP, pod  obrazem szabla – dar gen. Sikorskiego (cena siedem funtów) kupiona w antykwarni. Obie chorągwie przy ołtarzu schowały emblematy świętych, a świecą orłami. Przed krzesłem Prezydenta RP (w prezbiterium) orzeł, za krzesłem Prezydenta wielki orzeł. Jak gdyby Bóg ustąpił miejsca państwu” (ks. Stanisław Bełch, Dzienniczek (1942-1943), IPN Rzeszów-Warszawa 2025, s. 56).

Tymczasem św. Augustyn nauczał: „Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko jest na miejscu właściwym”. Być może tak wiele pracy i walk Polaków w dziejach nie przynosiło spodziewanych efektów ponieważ nie broniliśmy społecznego panowania Chrystusa Króla z wystarczającą determinacją. Inne sprawy były dla nas ważniejsze...   


czwartek, 7 maja 2026

 LEKTURA DLA CZŁONKÓW III ZAKONU NA MAJ 2026 R.

 

TAJEMNICA JEZUSA CHRYSTUSA


Jedynie rozmiłowanie w rozważaniu całego życia Zbawiciela pozwoli nam lepiej zrozumieć wielką tajemnicę, jaką jest Chrystus Pan i która łączy w Nim trzy wielkie tajemnice: Trójcy, wcielenia i odkupienia. Credo stanowi życiodajny pokarm duchowy. Nie szukajmy trudnych i skomplikowanych tematów do medytacji, samo Credo oferuje nam je w wielkiej obfitości i wprowadza nas w wielkie tajemnice, które mają być naszym pocieszeniem na ziemi oraz naszą radością niebie. (...)
Jest zatem bardzo ważne, aby znać dobrze prawdy wyrażane przez te trzy wyznania wiary [Skład apostolski, Credo nicejskie i Wyznanie wiary św. Atanazego] i zgodnie z nimi żyć. Za każdym razem, gdy odmawiamy lub śpiewamy Credo, powinniśmy pamiętać, że słowa, które wypowiadamy, wyrażają wszystko, w co musimy wierzyć i co powinniśmy kochać. Odnoszą się one do tego, co najważniejsze i najcenniejsze w naszym doczesnym życiu, ponieważ wyrażają wszystko, co nasz Pan, co Bóg uczynił z miłości do nas. Tym właśnie jest w istocie Credo: wspaniałym opisem miłości Boga do nas, pieśnią Bożej miłości.
Sic nos amentem quis non redameret, śpiewamy w Adeste fideles w święto Narodzenia Pańskiego, powtarzając za św. Augustynem: „Tak nas kochającego, któż nie pokocha z równą miłością?”.

Za każdym razem, gdy recytujemy lub śpiewamy Credo, pamiętajmy o tym powołaniu do miłości, jaką powinniśmy darzyć Boga. Starajmy się pamiętać o tym, aby zawsze kierować się prawdziwą miłością do Boga, dziękować Mu i czynić wszystko co w naszej  mocy, aby Jego miłość do nas nie okazała się daremna.

Na myśl o tym, że wszystko, co uczynił Chrystus Pan, wszystko, co uczynił dla nas Bóg, mogłoby pójść na marne i że na Jego miłość nie było [z naszej strony tak często] żadnej odpowiedzi, ogarnia przerażenie. Rozważając to możemy zrozumieć, że sprawiedliwość Boża dopuszcza i wymaga, aby ci, którzy tę miłość odrzucają, zostali jej pozbawieni na całą wieczność. To straszna perspektywa, z którą Pan Bóg nie może nic zrobić, ponieważ to sam człowiek zamyka drzwi przed Bożą miłością, odmawia uznania naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Boga, Stwórcy wszechrzeczy, zamykając się w swym egoizmie i pysze, odrzucając wszelkie światło.

Jak pisze św. Jan: „A światłość w ciemnościach świeci, a ciemności jej nie ogarnęły” (J 1, 5). „Bóg przyszedł do swej własności, a swoi Go odrzucili; poza tymi, którym dobry Bóg dał łaskę, aby stali się dziećmi Bożymi” (por. J 1, 11-12).  


(abp Marcel Lefebvre, Tajemnica Jezusa Chrystusa, Wyd. Te Deum Warszawa       2025, ss. 38 i 46)