trzecizakonfsspx.blogspot.com jest stroną Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X w Polsce.
Znajdują się na niej najważniejsze informacje z życia naszej Duchowej Rodziny, intencje modlitewne oraz listy Duchowego Ojca, rozważania, biuletyny i wykłady.

Intencje modlitewne obowiązują od każdego pierwszego dnia miesiąca (będą podawane kilka dni wcześniej),
rozważania na dany miesiąc będą zamieszczane ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego.

wtorek, 30 lipca 2019

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX na sierpień 2019 r.


WINO I WODA. REFLEKSJE PRZY OŁTARZU (10)

Może w życiu wprowadza nas w błąd fakt, że podczas Mszy św. ampułka do wody pełna jest wody, a ampułka do wina napełniona jest tylko do połowy i to nie zawsze. Stąd pomyłka w życiu: wiele jest wody w naszych pięknych myślach, szlachetnych pragnieniach, miłym postępowaniu, a tylko kilka kropel wina. A w kielichu mszalnym musi być przeciwnie – więcej wina, a tylko kilka kropel wody. Inaczej Msza św. byłaby nieważna. Kielich mszalny to symbol naszego serca. Spojrzę więc w swoje serce i zapytam się siebie, czego w nim więcej: wody – dobrych i pięknych odruchów naturalnych, czy wina – zwrotu myśli, woli i uczuć ku Panu Bogu… Nie wolno jednak lekceważyć sobie wody. Gdyby kapłan przy Ofiarowaniu we Mszy św. świadomie nie dodał do wina trochę wody, to popełniłby grzech. Dlatego, kto by zaniedbywał ćwiczenia w cnotach ludzkich, naturalnych, ten nie osiągnąłby celu swej pobożności. Groziłaby mu dewocja, czyli pobożność nie mająca żadnego wpływu na osobiste codzienne życie. Ten sposób postępowania może doprowadzić do obłudy lub bezdusznego formalizmu. A więc w kielichu mszalnym – w naszym sercu, niech będzie przede wszystkim wino, ale również choć trochę kropel wody. Woda wtedy utraci swój smak i swoją postać. Stanie się winem.

(styl nieco uwspółcześniono)

(źródło: ks. K. Dąbrowski T.J., Wino i woda. Refleksje przy ołtarzu (10), „Pod Opieką św. Józefa” R. IV:1949, nr 2, s. 12)

niedziela, 30 czerwca 2019

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX na lipiec 2019 r.

WELON.  REFLEKSJE PRZY OŁTARZU (9) 

Musimy się liczyć z ludzką naturą, że to z czym się spotykamy codziennie powszednieje. To, co widzimy ciągle, choć by było bardzo piękne – staje się obojętnym. Arcydzieło muzyczne słuchane ciągle, nie tylko spowszednieje, ale może wywołać odrazę. Wiersz największego poety, słuchany kilka razy dziennie – obrzydnie. Jest to prawo ziemi. W prawie tym jest myśl, że to wszystko nie jest naszym szczęściem. Inne jest prawo nieba. Tam nieznane są słowa: „powszednieje”, „obojętne”, „odraza” itd. Treść tych słów to dziedzina życia ziemskiego. Z tym prawem ziemi trzeba się liczyć w swoich stosunkach z ludźmi. A więc uważać, aby nie przebywać z ludźmi za często. Nie czynimy tego z pogardy ku ludziom, ale z miłości ku nim. Pomoże nam w stosowaniu  tej metody welon na kielichu we Mszy świętej. Welon, którym nakrywamy kielich powinien być piękny, aby łatwo można nim było nakrywać kielich i patenę. Welon zasłania kielich do Ofiarowania i po Komunii. Kielich jest odsłonięty w okresie Podniesienia. O ile nie możemy być duchowo podniesieni wobec ludzi, wtedy bądźmy raczej osłonięci welonem.

Na pewno przekonamy się, że będzie to z korzyścią i dla nas, i dla innych. Jednak nie każdy od razu potrafi korzystać z welonu. Trzeba się w to wprawić. Praktykę okrywania się welonem trzeba oprzeć na zasadzie: zupełna otwartość przed Panem Jezusem, a częsta osłona welonem przed ludźmi. Podczas Mszy św. do Ofiarowania i po Komunii welon też zupełnie zasłania kielich przed ludźmi, ale nie zasłania kielicha przed Tabernakulum, a więc rzeczywiście, potrzeba nam ciągłej otwartości przed Panem Jezusem, a przed ludźmi winniśmy się często osłaniać, by nam nie przeszkadzali w służbie Bożej.

                                                                                                            (styl nieco uwspółcześniono)

(źródło: ks. K. Dąbrowski T.J., Welon. Refleksje przy ołtarzu (9), „Pod Opieką św. Józefa” R. IV:1949, nr 1, s. 8-9)

niedziela, 2 czerwca 2019

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX na czerwiec 2019 r.

BURSA – ŻYCIE UKRYTE. REFLEKSJE PRZY OŁTARZU (8)

Każdy z nas powinien głęboko ukochać życie ukryte, wewnętrzne; życie indywidualnej modlitwy i indywidualnych rozważań. Wtedy będzie ono okazywało swoją moc apostolską, jaka jest w nim zawarta. Dla człowieka, żyjącego tylko wrażeniami zewnętrznymi, życie ukryte jest czymś nieznośnym; jest beznadziejną nudą, z którą nie wiadomo, co zrobić. A jednak w głębi duszy zdajemy sobie sprawę, że bez ukochania życia ukrytego, wewnętrznego nie będziemy szczęśliwi. Pan Jezus żył nie tylko w Nazarecie życiem ukrytym, ale i podczas swej działalności apostolskiej widzimy w Nim ukochanie życia ukrytego.

Nasze codzienne, szare, jednostajne życie, jakby samo przez swą treść domagało się tej skrytości. Może być ktoś zapracowany, jednak to nie znaczy, że jest zabezpieczony przed nudą. Powiedzenie, że „nie mamy czasu, aby się nudzić”, nie zawsze jest prawdziwe. Spotykamy bowiem ludzi niezwykle zajętych w urzędach, biurach, w fabrykach, w szkole, a jednocześnie owładniętych nękającą nudą. Dlatego trzeba sobie przygotować bursę na korporał swego życia.

Bursa jest to płaska torebka, przeznaczona do przechowywania korporału przed rozpoczęciem Mszy św. i po Komunii świętej. Ale musimy uważać, aby nasza bursa objęła cały korporał naszego życia. Przepisy liturgiczne nie pozwalają, aby korporał „wyglądał” (wystawał) z bursy. Może się zdarzyć, że ktoś kocha życie ukryte, wewnętrzne, życie modlitwy indywidualnej lecz tylko „na pokaz”, a jednocześnie pokątnie, ukradkiem szuka takich uciech świata, które szkodzą życiu wewnętrznemu. Wtedy jego bursa jest tylko pokrywką, którą kładzie na korporał; jest to życie ukryte tylko „dla oka ludzkiego”. Takich burs-pokrywek używać nie można.

Wejrzę w swoje serce i zapytam się siebie, czy kocham życie ukryte, wewnętrzne, życie indywidualnej modlitwy? Czy wiem, że ono uchroni mnie przed nudą? Czy bursa moja skrywa cały korporał mego życia?

(styl nieco uwspółcześniono)

(źródło: ks. K. Dąbrowski T.J., Bursa – życie ukryte. Refleksje przy ołtarzu (8), „Pod Opieką św. Józefa” R. III:1948, nr 10, s. 15-16)