trzecizakonfsspx.blogspot.com jest stroną Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego świętego Piusa X w Polsce.
Znajdują się na niej najważniejsze informacje z życia naszej Duchowej Rodziny, intencje modlitewne oraz listy Duchowego Ojca, rozważania, biuletyny i wykłady. Intencje modlitewne obowiązują od każdego pierwszego dnia miesiąca.

piątek, 1 października 2021

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX w Polsce na październik 2021 r.

 

CZYN I PRACA


A niosąc krzyż sobie, wyszedł na ono miejsce,

które zwano «Trupiej głowy»,

a po żydowsku – Golgota” (J 19, 17).


A oto jeszcze jeden różaniec podaje nam Maryja – różaniec prosty, drewniany, taki jaki nawet najuboższy człowiek posiadać może. Takim jest sposób działania Bożego, że pod skromnymi przedmiotami zakrywa dzieła największe – cuda nawet swoje. Spójrzmy na ołtarz. Oto pod postacią okruszyny chleba On sam – Bóg, pod postacią kropli wina On sam – Bóg! Podobne jest działanie Maryi. Pod skromnymi drewnianymi paciorkami ukryte Jej i Chrystusa życie. I nie bez znaczenia jest, że ten różaniec jest drewniany. A to dlatego, że drzewo wywarło przedziwny wpływ na losy ludzkości . Ono bowiem było najpierw drzewem zguby, a później drzewem zbawienia.


Drogi to różaniec dla Maryi, tak jak drogim było drzewo krzyża dla Chrystusa, z którym serdecznie się spotkał, biorąc na swoje ramiona. To także pamiątka i Jej spotkania z Tym, który pod drzewem krzyża upadał. Drewniany podaje nam różaniec Maryja, bo chce, ażeby był on nam drzewem domorosłym; by nikt się nie skarżył, że go dostać nie może bo za drogi. Otóż każdy mieć go może i każdy mieć go powinien, bo każdy niesie krzyż swój codzienny, ten powszedni, drewniany krzyż pracy i zajęć. A ma ten różaniec drewniany dziwną moc. Jeśli chcemy usnąć w bezczynności i nudzie, to on ma moc przeraźliwej grzechotki wielkotygodniowej – wstrząśnie nami i obudzi nas! Ale ma także moc podpory i siły, kiedy nam ciężar ten dźwigać trudno, kiedy się chwiejemy i upadamy. Drewniany różaniec Maryi odnajdujemy przede wszystkim w czwartej tajemnicy bolesnej dźwigania krzyża, a zarazem spotkania Syna z Matką. W tej modlitwie nawołuje nas Maryja do życia czynu i pracy.


środa, 1 września 2021

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX w Polsce na wrzesień 2021 r.

 TRZY WYPOWIEDZI NASZEGO ŚP. ZAŁOŻYCIELA

1. „Twierdzę zatem, że soborowa deklaracja o wolności religijnej (Dignitatis humanae) nie jest zgodna z tym, co było wcześniej. Wszyscy papieże zawsze głosili, iż istnieje tylko jedna prawda, że Kościół naucza prawdy i że nie ma żadnego przyrodzonego prawa wyboru pomiędzy prawdą a fałszem. Otóż wspomniana deklaracja wyraźnie stanowi, iż istnieje takie przyrodzone prawo wyboru – nie tylko prawo cywilne lub jakiekolwiek inne prawo stanowione, ale prawo przyrodzone – oparte na „godności ludzkiej osoby”. Sobór uprawomocnił więc postępowanie według własnego widzimisię, lecz Kościół nigdy nie nauczał czegoś podobnego; odwrotnie, zawsze nakazywał, aby opowiadać się tylko za prawdą. Oczywiście w niektórych sytuacjach można tolerować błąd, lecz nigdy nie ma się prawa go przyjąć”.


(abp M. Lefevbre, Kościół przesiąknięty modernizmem, Wyd. Canon-Wers Chorzów-Poznań 1995, s. 96)


2. „Wielkim znakiem Bożej miłości wobec nas jest wcielenie Słowa. Z tego właśnie powodu Kościół nakazuje nam, aby przyklęknąć w czasie czytania ostatniej Ewangelii, na końcu Mszy św., kiedy kapłan mówi: Et Verbum caro factum est«A Słowo ciałem się stało» (J 1, 14), podobnie jak w momencie składania przez nas wyznania wiary, gdy mówimy: Et incarnatus est de Spiritu Sancto ex Maria Virgine: et homo factus est – «I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem». Słowo Boga stało się ciałem i zamieszkało między nami – wielki to cud, wielkie objawienie! Czy jest druga taka religia, w której Bóg byłby bliżej ludzi niż w religii katolickiej? Dzieje się tak dlatego, że jest ona jedyną prawdziwą religią”.


(abp M. Lefebvre, Rozważania różańcowe, Wyd. Te Deum Warszawa 2020, s. 36)


3. „Albowiem jeśli tu, na ziemi, kiedykolwiek dokonano uczynku miłości, który może być uważany za najpiękniejszy, najwznioślejszy, to jest to śmierć Naszego Pana Jezusa Chrystusa na krzyżu dla uwielbienia Jego Ojca i dla ratowania dusz. Musi nas ogarniać miłość do Boga, miłość do bliźnich, kiedy współuczestniczymy w ofierze Mszy świętej. Musi nas porywać ten czyn miłości, którego dokonuje Nasz Pan, kiedy ofiaruje się dla swego Ojca, kiedy przelewa swoją krew dla uwielbienia swego Ojca. Przez ofiarę Mszy św. Nasz Pan przywraca cześć swego Ojca, wprowadza nasze dusze na powrót w stan łaski Bożej; daje nam na nowo życie wieczne, kiedy prawdziwie wnikamy coraz głębiej w tę ofiarę, kiedy podczas Komunii św. wciąż pragniemy tego, aby Go nadal przyjmować i rozpalać w naszych sercach miłość do Niego po to, aby wypędzić z nich grzech. Grzech bowiem jest właśnie tym, co przeciwstawia się miłości. Grzech sprzeciwia się miłości przez pychę, przez egoizm, który zabija miłość. W miarę jak jesteśmy wypełnieni miłością, nie możemy grzeszyć. A jeśli grzeszymy, działamy wbrew przykazaniu miłości. Bądźmy więc przepełnieni tą miłością przez Serce Naszego Pana, które bije w naszych sercach, kiedy przyjmujemy Go w najświętszej Eucharystii. Nasz Pan jest cały Miłością – On, który ma tylko jedno pragnienie, aby nas zabrać ze sobą tam, gdzie nie będzie już niczego prócz miłości; gdzie nie będzie już niczego, co by się sprzeciwiało miłości, a więc do nieba. Spójrzcie tam, gdzie panuje miłość. Miejsca te to są małe raje. Wspólnota, w której panuje miłość jest już małym zaczątkiem raju”.


(abp M. Lefebvre, Kazania…, Wyd. Te Deum Warszawa 1999, s. 98-99)

piątek, 6 sierpnia 2021

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX w Polsce na sierpień 2021 r.

CUD I PRAWO NATURY

1. Wielu uważa się dziś za gorliwych zwolenników chrystianizmu, ale musi to być chrześcijaństwo bez cudów. „Chrystianizm czynu, – piszą – religia jako duch i siła jest dziś potrzebą czasu bardziej aniżeli była kiedykolwiek wcześniej. Walka bowiem, którą nam wypowiadają wewnętrzne, straszliwie wzmagające się siły wywrotowe jest bardzo groźna; wyzwanie, które nam stawia coraz to bliższe niebezpieczeństwo powszechnej destrukcji jest wielkie; tyle jest nędzy zewnętrznej i wewnętrznej; taki widać krzyczący niedostatek, że wszyscy, którzy o zbawczej sile chrystianizmu są przekonani, jednoczą się w tym serdecznym pragnieniu, aby ta siła mogła z zupełną swobodą i bez przeszkód działać i aby wszystko, co przeszkadza jej rozwojowi było z drogi usunięte”. Ale to musi być chrystianizm bez cudów! „Wymaganie, abyśmy wierzyli w cuda – piszą dalej – i swoje życie religijne na tym opierali jest targnięciem się na jedność naszego myślenia, co musimy odeprzeć. Jako ludzie swego czasu musimy cuda odrzucać, gdyż przekonani jesteśmy o niezmienności prawd natury”.


Gdyby ci, co tak piszą, mieli słuszność, to należało by się pożegnać z rzeczywistym chrystianizmem. Chrystianizmu bowiem bez cudów nie ma i być nie może. A zatem albo chrześcijaństwo i jego cuda, albo zupełnie nic z chrześcijaństwa!


2. Trzeba nam wiedzieć, że cud jest przede wszystkim możliwy. Cud jest to niezwykłe, ale zmysłami dostrzegalne działanie, które zawiesza prawa natury, a którego sprawcą jest sam Bóg. Cud nie wyklucza prawa natury tylko nad nim góruje, nie jest igraszką czy jakąś sztuczką, ma swoją przyczynę, nie znosi konieczności przyrodzonej tylko jej działanie w określonym miejscu i czasie zawiesza. Cuda są to wyjątkowe wtargnięcia w prawa natury, na które to wtargnięcia tylko Bóg, kierując się pobudkami swej mądrości, może sobie pozwalać, podobnie jak monarcha może wyjątkowo wkroczyć w prawo sprawiedliwości, zawiesić jego obowiązywanie i udzielić skazanemu prawa łaski czyli darować mu sprawiedliwą karę.