trzecizakonfsspx.blogspot.com jest stroną Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego świętego Piusa X w Polsce.
Znajdują się na niej najważniejsze informacje z życia naszej Duchowej Rodziny, intencje modlitewne oraz listy Duchowego Ojca, rozważania, biuletyny i wykłady. Intencje modlitewne obowiązują od każdego pierwszego dnia miesiąca.

wtorek, 24 lutego 2026

 LEKTURA DLA CZŁONKÓW III ZAKONU NA LUTY 2026 R.


DWA LISTY PEWNEGO TERCJARZA BRACTWA DO PEWNEGO TEOLOGA SPOZA BRACTWA W ZWIĄZKU Z KONSEKRACJAMI BISKUPIMI A.D. 2026

 

CZEŚĆ NIEPOKALANEJ

Szanowny Panie Redaktorze,

Jawił się Pan w moich oczach niemal jak rycerz kontrmodernizmu, ale ten obraz legł w gruzach, gdy oświadczył Pan, że Bractwo nie ma powodu by konsekrować nowych biskupów, czyli nie powinno ich konsekrować, czyli rację będą mieli ci, którzy nowych biskupów "ekskomunikują". Z jednej strony niewątpliwie walczy Pan z modernizmem w Kościele, a z drugiej, gdy konflikt Tradycji z modernizmem wkracza w jakiś przełomowy etap, oświadcza Pan, że Bractwo nie ma powodów, by konsekrować nowych biskupów.
W moich oczach to wewnętrzna (bo zaistniała w umyśle jednego i tego samego człowieka) sprzeczność. Podobną sprzeczność widzę u Dr. Milcarka. Czy musiał Pan publicznie wygłaszać swoją tezę? Czy nie lepiej było milczeć? A jak Pan ocenia konsekracje z 1988 r.? Czy też wówczas Bractwo nie miało powodu, by konsekrować biskupów? Czy orzeczona wówczas "ekskomunika" rzeczywiście wykluczyła konsekrowanych biskupów z Kościoła? Pewnie próżno czekać na Pańską odpowiedź, ale mam nadzieję, że Pan przynajmniej te pytania przeczyta.

CZEŚĆ NIEPOKALANEJ

Szanowny Panie Redaktorze,

Gdy patrzymy na sprawę w kontekście nadprzyrodzonym, to jedyną gwarancją przetrwania kryzysu doktrynalnego i liturgicznego w Kościele jest Duch Święty; gdy jednak zapytamy o narzędzia jakimi się On posługuje w realizacji tego celu, to widzimy FSSPX. Tylko ta wspólnota zachowała wierność Tradycji a także niezależność administracyjną od modernistycznej hierarchii i tylko Bractwo integralnie głosi katolicką doktrynę. I tym sensie, jeśli gdzieś Kościół przetrwa w swej integralnej postaci, to właśnie w Bractwie. Inne wspólnoty, optujące za liturgią tradycyjną, od tej modernistycznej hierarchii są zależne i za swe istnienie muszą, w istotnych kwestiach doktrynalnych, składać modernistom ofiarę kompromisów. A przecież wierność doktrynie czyni kompromisy doktrynalne niemożliwymi.   

Powód konsekracji A.D. 2026 jest dokładnie taki sam jak konsekracji A.D. 1988, dużo jest na ten temat analitycznych wypowiedzi śp. abpa Lefebvre'a, innych teologów Bractwa. Nie będę tego wszystkiego powtarzał. Przecież Pan to na pewno czytał i zna... Jeśli modernistyczni hierarchowie znowu użyją słowa „ekskomunika”, to po jakimś czasie będą je odwoływali, tak jak uczynił to pap. Benedykt XVI. Jestem o tym głęboko przekonany, bo prawda musi zwyciężyć, tylko jaką cenę za taką ekwilibrystykę przyjdzie zapłacić duszom?  Jak wielkie wywoła to słowo zamieszanie? Choćby znowu w mojej własnej rodzinie?

O tak, poza Bractwem istnieje zbawienie, ale duchowo owocny związek z Bractwem je ułatwia, czyni je łatwiejszym do osiągnięcia...  Bractwo wskazuje nie jedyną, ale najpewniejszą drogę do Nieba.  Proszę już nie odpisywać, stoimy w kwestii Bractwa daleko od siebie, szkoda. Bardzo cenię Pańskie zdolności lingwistyczne, erudycję, pamięć, zaangażowanie... I nie wątpię, że kieruje się Pan dobrymi intencjami.

Z wyrazami uszanowania

wtorek, 6 stycznia 2026

 LEKTURA DLA CZŁONKÓW III ZAKONU NA STYCZEŃ 2026 R.

 

ŻYCIE BOGA (cz. 2)
(frag. dzieła śp. abpa Lefebvre'a pt. Podróż duchowa)

Po zachwycie nad nieskończoną wspaniałością Bożego Bytu, rozważaną w sposób raczej statyczny, spróbujmy zacząć medytację i kontemplację Boga w Jego dynamice, w Jego życiu
i Jego działaniach, zarówno zewnętrznychjak i wewnętrznych. Wkraczamy w zachwycający świat, podobnie jak Mojżesz zbliżał się do gorejącego krzewu. Oczyśćmy nasze serca i dusze, by prosić Ducha Bożego o promień światła, będący światłem chwały nieba; prośmy, by odkrył przed nami nieco Bożego światła, o którym mówi św. Jan z taką wymownością i przekonaniem w Ewangelii i listach: „A to jest nowina, którą słyszeliśmy od Niego i oznajmiamy wam: że Bóg jest światłością i żadnej ciemności w Nim nie ma” (1 J 1, 5). „Kto nie miłuje, nie zna Boga, ponieważ Bóg jest miłością. W tym okazała się nam miłość Boga, że Bóg posłał na świat Syna swego jednorodzonego, abyśmy żyli przez Niego” (1 J 4, 8-9).

Deus caritas est – „Bóg jest miłością”. Są to bez wątpienia słowa, które w najdoskonalszy sposób naświetlają Boże działanie, tak wewnętrzne, jak i zewnętrzne.

Można by słusznie powiedzieć, że Bóg jest Trójcą, ponieważ jest miłością. Jak mógłby być miłością, jeśli byłby tylko jedną osobą? Bóg jest więc płonącym ogniem miłości, w którym trzy Osoby Boskie znają się i kochają nawzajem przez całą wieczność.

Oficjum o Trójcy Świętej stanowi ukoronowanie całego roku liturgicznego. Trójca Przenajświętsza jest wielką tajemnicą, przez którą urzeczywistniane są wszystkie Boże plany. Wszystko pochodzi od Trójcy Świętej i wszystko do Niej powraca. Niczego nie można wyjaśnić, niczego zrozumieć, nic nie istnieje bez Trójcy Świętej, niewyczerpanego i wiecznego źródła miłości w samej Trójcy jak i poza Trójcą.

Caritas Pater est gratia Filius, communicatio Spiritus Sanctus,
o beata Trinitas. Ex quo omnia, per quem omnia, in quo omnia, ipsi gloria in saecula –
„Ojciec jest miłością, Syn łaską, zjednoczeniem Duch Święty, o błogosławiona Trójco. Z Niego wszystko, przez Niego wszystko, w Nim wszystko, Jego chwała na wieki (antyfony na uroczystość Trójcy Świętej). „Zachodzi słońce ogniste, Ty, wieczne światło, Jedności, Trójco błogosławiona, użycz sercom swej miłości” (z hymnu z nieszporów na niedzielę Trójcy Świętej).

Jak bardzo pocieszająca i budująca jest dla nas ta medytacja
o Trójjedynej Miłości i Miłości-Trójcy, która jest także źródłem jedności!

Stworzenie. Przechodząc od tej wiecznej miłości do jej rozlania na stworzenia, odkryjemy wkrótce w każdym z nich znamię Bożej miłości. Czyż Bóg, będąc miłością, może przekazywać coś innego niż miłość?

Znamię miłości w stworzeniach przejawia się w zorientowaniu na właściwy cel. Każde stworzenie posiada właściwy sobie cel. Cel ten zapisany jest w naturze, w nadprzyrodzonym wyniesieniu stworzeń duchowych oraz w naturze istot cielesnych. Ordo ad finem – ukierunkowanie na cel zapisane jest w każdym stworzeniu. To właśnie w tym uporządkowaniu odnajdujemy dynamikę miłości, która popycha każde stworzenie ku jego celowi. Dynamizm ten jest w pełni świadomy a stworzeniach duchowych, a instynktowny w zwierzętach, roślinach i minerałach.

Homo ad Deum ordinatur – „człowiek jest ukierunkowany na Boga”, mówi św. Tomasz. Ostatecznym celem człowieka oraz aniołów jest Bóg. Kościół uczy w katechizmach: „Po co Bóg stworzył człowieka? Bóg stworzył człowieka, by człowiek poznał Go, ukochał, służył Mu i mógł dzięki temu osiągnąć życie wieczne”. Ta odpowiedź jest jedynie syntezą tego, czega sam Zbawiciel naucza w Ewangelii: Haec est autem vita aeterna, ut cognoscant te solum verum Deum et quem misisti, Iesum Christum – „To jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, jedynego Boga prawdziwego i tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa” (J 17, 3).

Ta zasada celowości, według której rozprzestrzenia się miłość, jest siłą napędową całej aktywności w stworzeniu. Jest tak, ponieważ nawet inteligencja i wola stworzeń duchownych muszą współpracować ze sobą dla osiągnięcia ich celów przez wolne działanie. Nawet wolność jest bowiem zależna od celu – wolne akty muszą więc przyczyniać się do jego osiągnięcia. Wolność nie jest niezależna od celu ostatecznego; jest dana, by stworzenia duchowe mogły wybrać różne środki prowadzące do niego. Nie może więc bezkarnie wybierać środków od tego celu odwodzących.

Te zasady mają podstawowe znaczenie dla realizacji Bożego planu rozlewania miłości, która nie jest niczym innym jak zjednoczeniem z Bogiem. Cała Boża Opatrzność jest
i zawszebędzie zorientowana na ten cel.

(abp Marcel Lefebvre, Podróż duchowa, Te Deum Warszawa 2005, s. 24-26)

czwartek, 4 grudnia 2025

 LEKTURA DLA CZŁONKÓW III ZAKONU NA GRUDZIEŃ 2025 R.

 

ŻYCIE BOGA (cz. 1)
(frag. dzieła śp. abpa Lefebvre'a pt. Podróż duchowa)

Po zachwycie nad nieskończoną wspaniałością Bożego Bytu, rozważaną w sposób raczej statyczny, spróbujmy zacząć medytację i kontemplację Boga w Jego dynamice, w Jego życiu i Jego działaniach, zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych. Wkraczamy w zachwycający świat, podobnie jak Mojżesz zbliżał się do gorejącego krzewu. Oczyśćmy nasze serca i dusze, by prosić Ducha Bożego o promień światła, będący światłem chwały nieba; prośmy, by odkrył przed nami nieco Bożego światła, o którym mówi św. Jan z taką wymownością i przekonaniem w Ewangelii i listach: „A to jest nowina, którą słyszeliśmy od Niego i oznajmiamy wam: że Bóg jest światłością i żadnej ciemności w Nim nie ma” (1 J 1, 5). „Kto nie miłuje, nie zna Boga, ponieważ Bóg jest miłością. W tym okazała się nam miłość Boga, że Bóg posłał na świat Syna swego jednorodzonego, abyśmy żyli przez Niego” (1 J 4, 8-9).

Deus caritas est – „Bóg jest miłością”. Są to bez wątpienia słowa, które w najdoskonalszy sposób naświetlają Boże działanie, tak wewnętrzne, jak i zewnętrzne.

Można by słusznie powiedzieć, że Bóg jest Trójcą, ponieważ jest miłością. Jak mógłby być miłością, jeśli byłby tylko jedną osobą? Bóg jest więc płonącym ogniem miłości, w którym trzy Osoby Boskie znają się i kochają nawzajem przez całą wieczność.

Oficjum o Trójcy Świętej stanowi ukoronowanie całego roku liturgicznego. Trójca Przenajświętsza jest wielką tajemnicą, przez którą urzeczywistniane są wszystkie Boże plany. Wszystko pochodzi od Trójcy Świętej i wszystko do Niej powraca. Niczego nie można wyjaśnić, niczego zrozumieć, nic nie istnieje bez Trójcy Świętej, niewyczerpanego i wiecznego źródła miłości w samej Trójcy jak i poza Trójcą.

Caritas Pater est gratia Filius, communicatio Spiritus Sanctus, o beata Trinitas. Ex quo omnia, per quem omnia, in quo omnia, ipsi gloria in saecula – „Ojciec jest miłością, Syn łaską, zjednoczeniem Duch Święty, o błogosławiona Trójco. Z Niego wszystko, przez Niego wszystko, w Nim wszystko, Jego chwała na wieki (antyfony na uroczystość Trójcy Świętej). „Zachodzi słońce ogniste, Ty, wieczne światło, Jedności, Trójco błogosławiona, użycz sercom swej miłości” (z hymnu z nieszporów na niedzielę Trójcy Świętej).

Jak bardzo pocieszająca i budująca jest dla nas ta medytacja o Trójjedynej Miłości i Miłości-Trójcy, która jest także źródłem jedności!

Stworzenie. Przechodząc od tej wiecznej miłości do jej rozlania na stworzenia, odkryjemy wkrótce w każdym z nich znamię Bożej miłości. Czyż Bóg, będąc miłością, może przekazywać coś innego niż miłość?

Znamię miłości w stworzeniach przejawia się w zorientowaniu na właściwy cel. Każde stworzenie posiada właściwy sobie cel. Cel ten zapisany jest w naturze, w nadprzyrodzonym wyniesieniu stworzeń duchowych oraz w naturze istot cielesnych. Ordo ad finem – ukierunkowanie na cel zapisane jest w każdym stworzeniu. To właśnie w tym uporządkowaniu odnajdujemy dynamikę miłości, która popycha każde stworzenie ku jego celowi. Dynamizm ten jest w pełni świadomy a stworzeniach duchowych, a instynktowny w zwierzętach, roślinach i minerałach.

Homo ad Deum ordinatur – „człowiek jest ukierunkowany na Boga”, mówi św. Tomasz. Ostatecznym celem człowieka oraz aniołów jest Bóg. Kościół uczy w katechizmach: „Po co Bóg stworzył człowieka? Bóg stworzył człowieka, by człowiek poznał Go, ukochał, służył Mu i mógł dzięki temu osiągnąć życie wieczne”. Ta odpowiedź jest jedynie syntezą tego, czega sam Zbawiciel naucza w Ewangelii: Haec est autem vita aeterna, ut cognoscant te solum verum Deum et quem misisti, Iesum Christum – „To jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, jedynego Boga prawdziwego i tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa” (J 17, 3).

Ta zasada celowości, według której rozprzestrzenia się miłość, jest siłą napędową całej aktywności w stworzeniu. Jest tak, ponieważ nawet inteligencja i wola stworzeń duchownych muszą współpracować ze sobą dla osiągnięcia ich celów przez wolne działanie. Nawet wolność jest bowiem zależna od celu – wolne akty muszą więc przyczyniać się do jego osiągnięcia. Wolność nie jest niezależna od celu ostatecznego; jest dana, by stworzenia duchowe mogły wybrać różne środki prowadzące do niego. Nie może więc bezkarnie wybierać środków od tego celu odwodzących.

Te zasady mają podstawowe znaczenie dla realizacji Bożego planu rozlewania miłości, która nie jest niczym innym jak zjednoczeniem z Bogiem. Cała Boża Opatrzność jest
i zawsze będzie zorientowana na ten cel.

(abp Marcel Lefebvre, Podróż duchowa, Te Deum Warszawa 2005, s. 24-26)