trzecizakonfsspx.blogspot.com jest stroną Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X w Polsce.
Znajdują się na niej najważniejsze informacje z życia naszej Duchowej Rodziny, intencje modlitewne oraz listy Duchowego Ojca, rozważania, biuletyny i wykłady.

Intencje modlitewne obowiązują od każdego pierwszego dnia miesiąca (będą podawane kilka dni wcześniej),
rozważania na dany miesiąc będą zamieszczane ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego.

wtorek, 13 listopada 2018

Rozważanie dla III Zakonu FSSPX na listopad 2018 r.



IMIĘ JEZUS

Jak w chrześcijaństwie łaska uświęcająca przywiązana jest do chrztu, tak u żydów była przywiązana do zewnętrznych obrzędów religijnych. Nad chłopcami dokonywano tego obrzędu przez obrzezanie. Obrzezanie było znakiem przyjęcia przez dziecko prawa żydowskiego, wypływających z niego obowiązków i błogosławieństw. Przy obrzezaniu nadawano imię dziecku.

Chrystus poddał się temu przepisowi, jakkolwiek do zachowywania pozytywnego prawa Starego Testamentu nie był zobowiązany. Chciał nam dać przez to dowód prawdziwości swej ludzkiej natury; chciał się upodobnić do nas we wszystkim i okazać się rzeczywistym potomkiem Abrahama. Chciał nam też dać przykład, że należy korzystać z ceremonii i środków, przepisanych przez brawo boskie, dla naszego zbawienia.

Zbawiciel otrzymał imię „J e z u s”. Przez imię poznajemy tego, który je nosi; kiedy je wymawiamy, przypominamy sobie jego właściciela. Uczczenie lub zbezczeszczenie imienia dotyka bezpośrednio osoby, która je nosi. Dla Chrystusa imię „Jezus” miało jeszcze szczególniejsze znaczenie. Zbawiciela oznaczano różnymi imionami. Nazywa się On w Piśmie św. często „Synem człowieczym”, czyli według rozumienia owych czasów tym, którego Stary Testament oznaczał jako Boga w ludzkiej naturze. Nazywa się też „Chrystusem”, to jest Pomazańcem. Żadne jednak inne imię nie jest tak pełne znaczenia jak imię „Jezus”.

Imię to jest znamienne, tak co do swego początku, jak i co do swego znaczenia. Znaczy ono tyle co „Bóg jest zbawieniem”. Jest więc dla nas rękojmą odpuszczenia grzechów, wysłuchania próśb, wszelkich łask i błogosławieństw boskich, których stajemy się uczestnikami przez Zbawiciela. I dla samego Zbawiciela imię to jest pełne potęgi i wspaniałości, tak iż na głos tego imienia upada wszelkie kolano ziemskie, niebieskie i piekielne.

Kochaj więc Zbawiciela, który z miłości ku tobie przyjął na siebie biedną ludzka naturę i stał się za ciebie pokutnikiem. Bądź gotów wypełnić wszelkie obowiązki, jakie wkładają na ciebie religia i powołanie. Czcij imię „Jezus” i swoje własne chrześcijańskie imię miej w szacunku. Hańba temu, kto samemu sobie nie oddaje takiego szacunku, jaki się należy chrześcijaninowi. Aleksander Wielki tak powiedział do jednego z żołnierzy, który nosił jego imię, a był tchórzliwym: „Albo zmień swoje imię, albo swoje postępowanie!”. Staraj się więc i ty, aby twoje postępowanie było w zgodzie z twoim imieniem chrześcijańskim. Nosząc ze czcią imię „chrześcijanin”, tym samym czcimy najświętsze imię „Jezus”. Nie wymawiajmy nigdy tego imienia nadaremno. Gdy je wzywasz lub wymawiasz, wzywaj i wymawiaj je z bojaźnią, z serdeczną miłości i ufnością.




(uwspółcześniono nieco styl)

(źródło:
o. Tilmann Pesch, Chrześcijańska filozofia życia, Wyd. Księży Jezuitów Kraków 1924, t. II, s. 72-74)