LEKTURA DLA CZŁONKÓW III ZAKONU NA STYCZEŃ 2026 R.
ŻYCIE BOGA (cz. 2)
(frag. dzieła śp. abpa Lefebvre'a pt. Podróż duchowa)
Po zachwycie nad nieskończoną wspaniałością
Bożego Bytu, rozważaną w sposób raczej statyczny, spróbujmy zacząć medytację i
kontemplację Boga w Jego dynamice, w Jego życiu
i Jego działaniach, zarówno zewnętrznychjak i wewnętrznych. Wkraczamy w
zachwycający świat, podobnie jak Mojżesz zbliżał się do gorejącego krzewu.
Oczyśćmy nasze serca i dusze, by prosić Ducha Bożego o promień światła, będący światłem
chwały nieba; prośmy, by odkrył przed nami nieco Bożego światła, o którym mówi
św. Jan z taką wymownością i przekonaniem w Ewangelii i listach: „A to jest nowina, którą słyszeliśmy od Niego i oznajmiamy wam: że Bóg jest światłością i żadnej ciemności w Nim nie ma” (1 J 1, 5). „Kto nie miłuje, nie zna Boga, ponieważ Bóg jest
miłością. W tym okazała się nam miłość Boga, że Bóg posłał na świat Syna swego
jednorodzonego, abyśmy żyli przez Niego” (1 J 4, 8-9).
Deus caritas est – „Bóg jest miłością”. Są to bez
wątpienia słowa, które w najdoskonalszy sposób naświetlają Boże działanie, tak
wewnętrzne, jak i zewnętrzne.
Można by słusznie powiedzieć, że Bóg
jest Trójcą, ponieważ jest miłością. Jak mógłby być miłością, jeśli byłby tylko
jedną osobą? Bóg jest więc płonącym ogniem miłości, w którym trzy Osoby Boskie
znają się i kochają nawzajem przez całą wieczność.
Oficjum o Trójcy Świętej stanowi
ukoronowanie całego roku liturgicznego. Trójca Przenajświętsza jest wielką
tajemnicą, przez którą urzeczywistniane są wszystkie Boże plany. Wszystko
pochodzi od Trójcy Świętej i wszystko do Niej powraca. Niczego nie można
wyjaśnić, niczego zrozumieć, nic nie istnieje bez Trójcy Świętej,
niewyczerpanego i wiecznego źródła miłości w samej Trójcy jak i poza Trójcą.
Caritas Pater est gratia Filius,
communicatio Spiritus Sanctus,
o beata Trinitas. Ex quo omnia, per quem omnia, in quo omnia, ipsi gloria in
saecula – „Ojciec
jest miłością, Syn łaską, zjednoczeniem Duch Święty, o błogosławiona Trójco. Z
Niego wszystko, przez Niego wszystko, w Nim wszystko, Jego chwała na wieki
(antyfony na uroczystość Trójcy Świętej). „Zachodzi słońce ogniste, Ty, wieczne
światło, Jedności, Trójco błogosławiona, użycz sercom swej miłości” (z hymnu z
nieszporów na niedzielę Trójcy Świętej).
Jak bardzo pocieszająca i budująca jest
dla nas ta medytacja
o Trójjedynej Miłości i Miłości-Trójcy, która jest także źródłem jedności!
Stworzenie. Przechodząc od tej wiecznej
miłości do jej rozlania na stworzenia, odkryjemy wkrótce w każdym z nich znamię
Bożej miłości. Czyż Bóg, będąc miłością, może przekazywać coś innego niż
miłość?
Znamię miłości w stworzeniach przejawia
się w zorientowaniu na właściwy cel. Każde stworzenie posiada właściwy sobie cel.
Cel ten zapisany jest w naturze, w nadprzyrodzonym wyniesieniu stworzeń
duchowych oraz w naturze istot cielesnych. Ordo ad finem –
ukierunkowanie na cel zapisane jest w każdym stworzeniu. To właśnie w tym
uporządkowaniu odnajdujemy dynamikę miłości, która popycha każde stworzenie ku
jego celowi. Dynamizm ten jest w pełni świadomy a stworzeniach duchowych, a
instynktowny w zwierzętach, roślinach i minerałach.
Homo ad Deum ordinatur – „człowiek jest ukierunkowany na
Boga”, mówi św. Tomasz. Ostatecznym celem człowieka oraz aniołów jest Bóg.
Kościół uczy w katechizmach: „Po co Bóg stworzył człowieka? Bóg stworzył
człowieka, by człowiek poznał Go, ukochał, służył Mu i mógł dzięki temu
osiągnąć życie wieczne”. Ta odpowiedź jest jedynie syntezą tego, czega sam Zbawiciel
naucza w Ewangelii: Haec est autem vita aeterna, ut cognoscant te solum
verum Deum et quem misisti, Iesum Christum – „To jest życie wieczne, aby
poznali Ciebie, jedynego Boga prawdziwego i tego, któregoś posłał, Jezusa
Chrystusa” (J 17, 3).
Ta zasada celowości, według której
rozprzestrzenia się miłość, jest siłą napędową całej aktywności w stworzeniu.
Jest tak, ponieważ nawet inteligencja i wola stworzeń duchownych muszą
współpracować ze sobą dla osiągnięcia ich celów przez wolne działanie. Nawet
wolność jest bowiem zależna od celu – wolne akty muszą więc przyczyniać się do
jego osiągnięcia. Wolność nie jest niezależna od celu ostatecznego; jest dana,
by stworzenia duchowe mogły wybrać różne środki prowadzące do niego. Nie może
więc bezkarnie wybierać środków od tego celu odwodzących.
Te zasady mają podstawowe znaczenie dla
realizacji Bożego planu rozlewania miłości, która nie jest niczym innym jak
zjednoczeniem z Bogiem. Cała Boża Opatrzność jest
i zawszebędzie zorientowana na ten cel.
(abp Marcel Lefebvre, Podróż duchowa, Te Deum Warszawa 2005,
s. 24-26)