trzecizakonfsspx.blogspot.com jest stroną Trzeciego Zakonu Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X w Polsce.
Znajdują się na niej najważniejsze informacje z życia naszej Duchowej Rodziny, intencje modlitewne oraz listy Duchowego Ojca, rozważania, biuletyny i wykłady.

Intencje modlitewne obowiązują od każdego pierwszego dnia miesiąca (będą podawane kilka dni wcześniej),
rozważania na dany miesiąc będą zamieszczane ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego.

czwartek, 19 stycznia 2012

Rozważanie na STYCZEŃ

Bóg objawił się trzem Mędrcom, to było jednak tylko symbolem tego, że objawił swoje Bóstwo poganom. Dzisiaj Chrystus nie rodzi się w Betlejem, Jego stajenką jest nasze serce. Dlatego objawienie Pańskie powinno odbywać się nieustannie właśnie w naszym sercu, aby nasze życie było gwiazdą betlejemską prowadzącą innych do poznania Boskiego Dziecięcia. Bóg mieszka w sercu każdego człowieka, inaczej nie moglibyśmy istnieć. Ale nie każdy człowiek zachowuje się tak, jak przystoi zachować się w obecności Boga.  Dzieje się tak z różnych przyczyn, lecz najczęściej z powodu ustawicznego zapominania o tej obecności. Ludzie zbyt mało, zbyt rzadko zanurzają się w Boskiej obecności. Ileż to modlitw odmawianych jest z dala od Niego? Dusza, która podczas modlitwy naprawdę znajduje się w Najświętszym Sercu szuka Jego obecności także kiedy wstanie z klęczek. Nie tylko przez coraz częstsze i gorętsze odmawianie aktów strzelistych, ale też przez odnajdywanie Jezusa w każdej sekundzie swojego życia, w każdej czynności. Odnajdując Go pragnie coraz bardziej się z Nim zjednoczyć, coraz bardziej pełnić Jego wolę. Niestety bardzo mało dusz pragnie pełnić Jego wolę zupełnie. Wiele dusz pragnie pełnić wolę Boga na swój sposób, to znaczy tylko do pewnego momentu, lub tylko w określonych sprawach. Nie zadają sobie sprawy, że powinni jej szukać w każdej, nawet najdrobniejszej, prawie nic nie znaczącej kwestii. Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort przekazał nam przepiękne nabożeństwo oddania się Jezusowi przez ręce Maryi jako Jej niewolnicy. A jednak Jej niewolnicy choć dobrowolnie oddali Niepokalanej swoją wolę i zrzekli się jej zupełnie w wielu sprawach zastrzegają ją nadal dla siebie, ponieważ nie uważają, że Maryję należy pytać o zdanie we WSZYSTKICH sprawach.  A należy Ją pytać o zdanie we wszystkich sprawach i wszystko, zupełnie wszystko oddać Jej na własność. Każdą modlitwę, każde cierpienie, każdą decyzję, każdą sekundę swojego życia. Niewolnik nie posiada nic swojego, a jednak niewolnicy Maryi zostawiają dla siebie jeszcze bardzo dużo. Nie mogą się więc zjednoczyć z Jezusem zupełnie, ponieważ nie ma jedności w woli. Niepokalana jest cała Boża tylko dlatego, że nigdy, ale to nigdy nie szukała swojej woli. Podobnie my, jeśli chcemy zjednoczyć się z Jezusem musimy zapomnieć o sobie aby pamiętać o NIM.
Wielu ludzi uważa, że nie trzeba wykonywać aż tak drastycznych kroków i oddawać Niepokalanej wszystkiego. Otóż, właśnie trzeba. Jezus był dla Maryi wszystkim. Jej jedynym dzieckiem, Jej umiłowanym Bogiem i tylko dla Niego została powołana do życia. Niepokalana była tego w pełni świadoma. Maryja była niewolnicą Jego miłości, ale niewolnicą w dosłownym sensie, Ona nie posiadała nic swojego. Była pełnią łaski otrzymanej od Boga, i była jej tak pełna, że nie wystarczyło już miejsca na nic, co pochodziłoby od Niej. Wystarczyłoby tylko trochę przechylić naczynie, wyrzucić łaski i już znalazłoby się miejsce na własne upodobania. A jednak odwrócenie się nie mieści się w Jej istocie, zatem wszystko co miała pochodziło od Boga i dosłownie było NIM. Stojąc pod krzyżem Maryja ofiarowała Bogu swego Syna, ofiarowała Mu właśnie swoje wszystko. Uczyniła to aby ratować nasze dusze. Jakże wiec wobec tego możemy nie chcieć odpłacić Jej tym samym i oddać się zupełnie?
To zjednoczenie winno odbywać się ustawicznie, w każdej chwili. To był właśnie najgłębszy sens życia świętych. I prawdą jest, że kiedy święci żyli jeszcze na ziemi nie byli rozumiani przez innych ludzi. A taką samą prawdą jest, że chociaż zostali nam podani przez Kościół jako wzory godne naśladowania, jako ideały, do których także my mamy dążyć i my zupełnie ich nie rozumiemy. Nawet jeśli ich przykład nas zachwyca i w jakiś sposób pociąga naszą duszę do Boga bardzo często nie jesteśmy w stanie ich zrozumieć, zrozumieć ich oddania się Bogu. Dlaczego? Ponieważ nasze życie duchowe jest tylko połowiczne. Ponieważ podczas modlitwy oddajemy Bogu tylko połowę swego serca, jeśli w ogóle połowę. Ponieważ zawsze znajdujemy wymówki i usprawiedliwienia. Ponieważ zawsze jest jakiś pretekst aby jeszcze nie teraz i jeszcze nie wszystko.